Oznaki wiosny

Oznaki wiosny

Wiosna nadeszła i naszego bloga też nie ominęła. Mamy dziś kwiatki, baletki i eksplozję koloru, zarówno na manekinie, jak i w tle 🙂
Gdyby Eddie robiła zakupy na targu, tak właśnie by się ubrała. Ale nie robi, dlatego my ją ubrałyśmy, zawiozłyśmy na targ i zrobiłyśmy kilka zdjęć, żeby Wam pokazać 😉

A na zakupach szczególnie przydadzą nam się:
– duża torba – do tej bez problemu weszły zakupione przy okazji świeże owoce i warzywa
– wygodne buty – tutaj przeurocze baleriny Yosi Samra, nasze odkrycie tej wiosny!

Płaszcz Zara | Jeansy H&M | Golf vintage | Buty Yosi Samra | Apaszka vintage | Torebka Wittchen | Zegarek Michael Kors

Oversizowy płaszcz w roli głównej

Oversizowy płaszcz w roli głównej

Mikołów przywitał nas ciepło i wietrznie. Mamy na myśli ciepłą  i przyjazną atmosferę, bo choć słońce wprowadziło mocny wiosenny akcent do dzisiejszej aury, temperatura nadal nie zachęca 😉 Dlatego Eddie nosi obszerny, czerwony płaszcz, który rozgrzewa już nawet swym kolorem! Ponieważ jest on zdecydowanie oversizowy, dobrałyśmy do niego mocno przylegający gładki sweterek oraz dopasowane spodnie.

Spacerowo, na sportowo

Spacerowo, na sportowo

Za nami piękny, słoneczny weekend. Idealny czas, żeby spędzić go na świeżym powietrzu.

Różnie to jednak bywa z tym wychodzeniem na spacer, kiedy jest niby słonecznie, ale jednak zimno. Niektórym przychodzi łatwiej, bo są aktywni z natury, inni muszą szukać dodatkowej motywacji w postaci manekina, któremu trzeba zrobić zdjęcia 🙂 Jedno jest pewne – po spacerze i solidnym dotlenieniu czujemy się o wiele lepiej. Warto więc, jeśli nie macie manekina, przekonać się w inny sposób do odwiedzenia pobliskiego parku. Przy okazji można się przecież wygodnie, ale wciąż interesująco ubrać.

Na sesji towarzyszył nam tym razem dodatkowo gość specjalny – Mela. Dla niej było to połączenie spaceru, zabawy i tresury, zakończonej nagrodą i regenerującym odpoczynkiem (zdjęcia na końcu) 🙂

Mela to piesek przygarnięty z ulicy. Kundelek. Nie wiadomo jaka była jej historia, wiemy tylko, że błąkała się samotnie po okolicy w mroźne pierwsze dni stycznia. Dostała dom tymczasowy, który zmienił się w końcu na stały, ponieważ nikt się po nią nie zgłosił.

Jest to mała iskierka, żywa i radosna, która przy odrobinie cierpliwej nauki zmienia się w mądrego i posłusznego pieska. Jeśli zastanawiacie się nad kupnem psa i jesteście w stanie zapewnić mu stabilny dom, a nie macie swojej ulubionej rasy, warto zastanowić się nad adopcją ze schroniska lub domu tymczasowego. Ogrom miłości i oddania jaki dostaniecie w zamian jest nie do zastąpienia.

Dodatkowo jest to idealny motywator do wędrówek w każdych warunkach pogodowych 🙂

Kolejna odsłona bielskiej przygody

Kolejna odsłona bielskiej przygody

To już kolejna odsłona naszej bielskiej przygody, po którą ruszyłyśmy pewnej zimnej, wietrznej soboty w towarzystwie silnego asystenta, który pomógł przemieszczać się Eddie.

Na szczególną uwagę zasługuje przeniesienie jej przez dwupasmową aleję w miejscu niedozwolonym, czego oczywiście nie pochwalamy, ale musimy przyznać, że zakapturzony mężczyzna przenoszący manekina przez ruchliwą ulicę to dość niecodzienny i komiczny widok 😉

Choć zdjęcia nie oddają zupełnie panujących warunków atmosferycznych, z jakimi przyszło nam się mierzyć, uwierzcie – emocje były jeszcze silniejsze niż wiatr, kiedy w ostatnim momencie złapaliśmy Eddie, ratując ją przed upadkiem 🙂

A stylizacja, jaka jest – każdy widzi. Monotonna. Czarna. Na pierwszy rzut oka. A jaka jest, kiedy się przypatrzymy? Kto widzi?

Zielony płaszcz i ponadczasowe czarno-białe paski

Zielony płaszcz i ponadczasowe czarno-białe paski

Niewątpliwie zielony płaszcz robi u nas furorę. Komentarz pod poprzednim wpisem świadczy o tym najlepiej 😉

Dlatego, idąc za ciosem, a może i na łatwiznę (skoro już wiemy, że się podoba ;)), przedstawiamy go dzisiaj w nieco bardziej klasycznej odsłonie.

Bluzkę w czarno-białe paski, którą ma już chyba każda z nas (i bardzo dobrze, bo sprawdza się znakomicie w niemal każdej stylizacji), łączymy z trapezową spódnicą, a całość uzupełniamy intensywnym kolorem – tutaj zielenią, ale wiele z Was ma pewnie w głowie jakiś inny ulubiony kolor, który nadałaby tej stylizacji charakteru. Na nogach nasza Eddie nosi dziś kozaki za kolano, bo to ostatni dzwonek by je włożyć przed zbliżającą się wielkimi krokami wiosną!